Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 823 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

MIROCIN GÓRNY

czwartek, 28 czerwca 2012 11:34

    Wieś w gminie Kożuchów z zabytkowym kościołem pw. Św. Jerzego zbudowanym na przełomie XIII - XIV wieku. Jest tam też zrujnowany pałac (zamek) z XVI wieku otoczony wodą z mostem. Szkoda, że zamek popada coraz bardziej w ruinę i nie widać chęci do jego zabezpieczenia. Natomiast kościół parafialny jest ładnie odrestaurowany.

                           *

Pałac (zamek) otoczony wodą. Zrujnowany i zarośnięty samosiejkami.

                            *

        

             Ruiny zamku od wewnątrz.

                          *

         

              Niszczejące mury zamku.

                          *

          Inne ujęcie niszczejącego zamku.

                           *

Kościół św. Jerzego z kaplicą bramną. Jest otoczony murem z kamienia polnego.

                             *

                Inne ujęcie kościoła.

                           *

  

Widok kościoła z tyłu - małe wejście na jego teren.

                           *

         

             Boczne wejście do kościoła.

                           *

          

        Tablica epitafijna ma murze kościoła.

                             *

           

                Tablica nagrobna.

                          *

    Kolejne tablice epitafijne na murze kościoła.

                           *

        

         Płyta zasłaniająca stary grobowiec.

                          *

    I to już koniec zwiedzania zabytków w Mirocinie Górnym. Pojechałem w kierunku Broniszowa, gdzie zabytków nie brakuje. Po drodze nie oparłem się pokusie sfotografowania starej wieży (dzwonnicy) w Wichowie.

                           *

         

Wolnostojąca dzwonnica (wieża) w Wichowie. Została zbudowana na przełomie XIX - XX wieku.

 

     I to na razie koniec wycieczki, ale za parę dni opublikuję dalszy jej ciąg z Broniszowa.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

WITKÓW

czwartek, 21 czerwca 2012 10:37

   Koko koko Euro spoko... Zagraliśmy sobie trzy mecze i... Nasze "Orły" odfrunęły. Ale stadiony nam zostaną. A co!

    Kolejny sąd skazał Dodę na grzywnę pięć tysięcy złotych za rzekomą obrazę uczuć religijnych u (sic!) dwóch oszołomów. Polska liczy sobie ponad 38 milionów obywateli, a jeno dwóch idiotów poczuło się obrażonych. Dodę ta grzywna nie zrujnuje, ale chodzi o zasadę wolności słowa i wypowiedzi. Doda coś tam chlapnęła, że Biblię napisał facet "napruty winem i opalony jakimiś ziołami" i nikogo to nie obeszło z wyjątkiem jakiś paranoicznie uwrażliwionych idiotów. Ja nie przepadam za Dodą i mam ją gdzieś, ale chodzi o fundamentalne zasady wolności słowa i wypowiedzi o które kiedyś walczyłem. Dlatego, choć z wieloma wypowiedziami się nie zgadzam i wiele wywołuje u mnie odruch wymiotny (Macierewicz i ska), to jestem za wolnością słowa. Boję się takich wyroków, które mogą i we mnie uderzyć. Nie o taką demokrację walczyłem.

    Smalić futbol, bo i tak się na nim nie znam i delikatnie mówiąc mnie on powiewa, no i kibicem też nie jestem. Smalić Dodę za którą nie przepadam. Czas więc na kolejną wędrówkę szlakiem zabytkowych perełek architektury.

    Ze Szprotawy udałem się do Witkowa - wsi położonej na trasie do Nowego Miasteczka. Jest tam ładny kościółek jednonawowy z kamienia polnego i wieża rycerska, też zbudowana z kamienia z dodatkiem cegły. Kościółek jest pięknie odremontowany, a wieża niestety popada w ruinę, podobnie jak budynki dawnego folwarku niedaleko wieży. Ponoć będą ją remontować.

                             *

Kościół pw. Matki  Boskiej Rokitiańskiej i św. Michała Archanioła postawiony około 1400 r. W XVI wieku został przejęty przez luteram, ale przez kolejne wieki był użytkowany przez katolików. Po wojnie popadł w ruinę. Po spaleniu się kościoła eweangielickiego został odbudowany w latach 1991 - 1993 i pełni fukkcję kościoła parafialnego.

                             *

        

                Inne ujęcie kościółka.

                           *

Kolejne ujęcie kościółka za kamiennym murem z budynkiem bramnym.

                            *

     Zbliżenie kościółka z bocznym wejściem.

                           *

     Kamienna przypora w narożniku kościoła.

                          *

        

  Wieża kościoła z kamienia polnego w zbliżeniu.

                          *

       

Wieża rycerska z kamienia, kryta gontem i budynek mieszkalny. Okolona jest resztakami kamiennego muru. Wieżę wybudowano około 1400 r. Niestety popadła w ruinę, ale zachowały się w niej piękne gotyckie polichromie. Mam nadzieję i wierzę, że zostanie wyremontowana i przywrócona do dawnej świetności. 

                            *

       Wieża - widać ślady jakiegoś remontu.

                           *

          Wieża rycerska - ujęcie z tyłu.

                           *

        Wieża rycerska - widok od frontu.

                          *

Scena ukrzyżowania Chrystusa - malowidło ścienne w wieży. Zdjęcie z internetu... niestety.

                           *

        

Dawny budynek folwarczny, najpewniej mieszkał w nim właściciel, abo włodarz majątku.

                           *

Dawny budynek gospodarczy folwarku - niestety już ruina.

                           *

           Zbliżenie budynku mieszkalnego.

                          *

Inny budynek gospodarczy w nieco lepszym stanie.

 

   I tak moja wędrówka dobiegła końca. Odpalilem Szrocika i przez Nowe Miasteczko wróciłem do domu.

    Od tej wycieczki zwiedziałem jeszcze 12 zamków i kilka kościołów, a szykują się kolejne wyjazdy. Nie braknie mi więc materiałów na nowe wpisy.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (36) | dodaj komentarz

SZPROTAWA

czwartek, 14 czerwca 2012 12:44

   Dziękuję Wam za mile słowa, dowcipne wierszyki i życzenia z okazji małego jubileuszu - pięciu lat majego blogu. To bardzo miłe z waszej strony, a dobrych słów nigdy za wiele w naszej poje.... rzeczywistości. Jeszcze raz dziękuję.

    Teraz powrót do moich samochodowych wojaży. Tym razem byla to wycieczka do Szprotawy, niewielkiego miasta na trasie Głogów - Zagań. W wczesnej młodości pracowałem w tym mieście, ale wtedy nie zwracałem uwagi na zabytki, a raczej interesowały mnie knajpy i dziewczyny, co często szło w parze. Dopiero teraz odkryłem urokliwe zabytki i podziwiałem ich piękno. Wrażliwość na duchowe przeżycia przychodzi pewnie z czasem. No to to dzieła.

                           *

Wspaniały ratusz miejski z dwoma wieżami, co stanowi rzadkość w tego typu budowlach. Jak widać, to był wielokrotnie przebudowywany, w różnych stylach.

                          *

        

                Inne ujęcie ratusza.

                          *

         

                   Kolejne ujęcie.

                         *

         

    Kościół parafialny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryii Panny. Pierwsze zapisy o nim pochodzą z 1260 roku. Również był rozbudowywany na przestrzeni wieków.

                          *

        

                Inne ujęcie kościoła.

                          *

Boczna ściana kościoła parafialnego. Mumument z nieotynkowanej cegły robi wrażenie.

                         *

         

                   Nastepne ujęcie.

                        *

        

Wieża protestanckiego kościoła. Popadł w ruinę, ale jak widać coś się przy nim robi.

                          *

        

                 Inne ujęcie wieży.

                           *

    

           Mury kościoła protestanckiego.

                           *

         

                 Stara wieża ciśnień.

                        *

            Brama Żagańska z basztą.

                         *

      Widok na Bramę Żagańską z 1330 roku.

                           *

         

Figura Jana Nepomucena na moście nad Bobrem.

                          *

Stara remiza strażacka. Gdy pracowałem w Szprotawie była siedzibą Straży Pożarnej.

                         *

Dawne mury obronne zbudowane z kamienia z XIV wieku.

                           *

                   Mury obronne.

                         *

            Brama w murach obronnych.

                           *

        Kolejny fragment murów obronnych.

                           *

 

Polsko-katolicki kościół Zbawiciela Świata w Sowinach (osiedle Szprotawy).

                            *

     Inne ujęcie Kościoła Zbawiciela Świata.

                         *

   Kamienny krzyż pokutny w okolicy Szprotawy.

                          *

           Puszczyków - kościół z XV wieku. 

 

     I to na razie koniec mojej relacji. Kiedyś opublikuję zdjęcia z muzeum w baszcie Bramy Zagańskiej.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

XVIII GKL

czwartek, 07 czerwca 2012 12:03

   Zmienię nieco temat z wojaży na coś bardziej duchowego. Tydzień temu odbyły się XVIII Głogowskie Konfrontacje Literackie w których uczestniczyłem. Boże, jak ten czas leci, a że leci, to osiągnęliśmy pełnoletność. Przebieg konfrontacji był ciekawy, a oferta bogata i urozmaicona. Nie brakło spotkań z poetami, pisarzami i innymi ludźmi pióra, Były konkursy i nagrody. Nie brakło imprez towarzyszących - sportowo-rekreacyjnych, warsztatów literackich i spektaklu młodzieży LO - "Poskromienie złośnicy" wg. Szekspira. Można było nabyć najnowsze książki znanych autorów i uzyskać miłe dedykacje. Małpując Jurka Owsiaka mogę powiedzęć - Oj działo się działo! Ale do rzeczy... Zapraszam więc na moje fotorelacje.

                   DZIEŃ PIERWSZY

        

Pani Izabela Owczarek anonsuje spotkanie z pisarzem Sławomirem Shuty, autorem wielu ciekawych książek.

                       *

        

        Sławek Shuty gotowy do spotkania.

                          *

Poeta, animator kultury - Piotrk Mosoń dociska Sławka.

                          *

Nie odmówiłem sobie stosownej fotki z pisarzem.

                DZIEŃ DRUGI

                        *

        

Petka Mirka Szychowiak - za chwilę się zacznie poetycki odlot.

                         *

Piotrek usiłował zagadać poetkę, ale Mirka była górą. Wiadomo, gdzie diabeł nie może tam babę pośle.

                        *

    I mnie, bom do przyjacielskich zdjęć skory.

                         *

  

W przerwie pogadałem z moją koleżanką blogową Renezją (Renatą Grześkowiak), toże poetką. Ucieszyłem się ze spotkania.

                       *

        

Pisarz z Północy, czyli Daniel Odija ze Słupska.

                         *

Tym razem "dociskającym" Daniela Odiję jest głogowski poeta Krzysiu Jeleń. Daniel był szczery do bólu.

                       *

      To już normalka - ja z Danielem. A co!

                         *

Pani Izabela prezentuje dziennikarza i nie tylko Grzegorza Miecugowa w "Wędzarni Głogowskiej" na Starówce.

                        *

           

     Bohater wieczoru - Grzegorz Miecugow. 

                         *

  

Ciekawą konwersację z panem Miecugowem prowadził Piotrek.

                     DZIEŃ TRZECI

                        *

Stefan Górawski - literat, szef Klubu Garnizonowego zapowiada Wieczór dwóch poetów z Głogowa - Krzysia Jelenia i Mietka Sosialuka.

                        *

         

Mietek Sosialuk - głogowski poeta, autor kilku tomików.

                          *

   

Głogowski poeta, prezes GSL - Krzysiu Jeleń. Autor wielu tomików swojej poezji.

                         *

Wzajemne "maglowanie" Mietka i Krzysia z nowych tomików, które ukazały się przed konfrontacjami. Krzysia - "Prosty sens Człowieka", a Mietka - "Sąd nad Centurią".

                          *

Piotrek otwiera wystawę rysynku satyrycznego Marka Koneckiego - literata, rysownika, górskiego łazika...

                         *

         

          Autor wystawy - Marek Konecki.

                         *

     Mała część satyrycznych prac pana Marka.

                          *

   

Zaraz zacznie się dyskusja o poezji. Na razie Mirka Szychowiak zmawia się z Leszkiem Żulińskim.

                         *

Mirka i Leszek - totalny odlot w poezję. To trzeba było przeżyć. Opisać się nie da.

                          *

     Oto nasza grupa uczestników Konfrontacji.

                        *

    Nawet nie zauważyłem, że mój blog ukończył w maju pięć lat. Ponad 307 tysięcy wejść, 7710 komentarzy i 465 wpisów i setki zdjęć. Oto mój skromny bilans. Dużo to, czy mało? Skromny jestem i to mi wystarczy. I oby nam się dobrze działo...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

wtorek, 21 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  490 900  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O mnie

Nazywam się Michał Andrzej Cimek.
Pretenduję na wykształciucha i do "łże-elit" ". Stoję tam gdzie niegdyś ZOMO, bo po przegonieniu tych smutasów pilnuję miejsca, aby nie wrócili. Pochodzę z Głogowa - historycznego miasta nad Odrą na Dolnym Śląsku. Urodziłem się w Lesznie, ale poczęty zostałem w obozie dipisowskim w Niemczech w strefie okupacyjnej amerykańskiej. Przed moim poczęciem rodzice zostali związani świętym węzłem małżeńskim w polskiej misji wojskowej, przez polskiego kapelana wojskowego, który jako stary wiarus lubił sobie deczko golnąć. Jednak wierzę, że przy tak ważnym wydarzeniu jak ślub moich rodziców był trzeźwy. Po przyjeździe w 1946 r. do Polski okazało się, że nasze władze nie czekają z entuzjazmem na powracających ze "złej" strony. Było, minęło, a komuna padła jak pies Pluto na mordę. Jest w tym też odrobina mojej zasługi. Brałem udział w wydarzeniach grudniowych w Szczecinie w 1970 roku, za co zostałem osądzony i zamknięty w więzieniu z czego dwa lata odsiedziałem w Bieszczadach. Nie pretenduję na kombatanta, bowiem w Szczecinie znalazłem się przypadkiem i tak wyszło, że dołączyłem do manifestujących, najpierw z ciekawości, a później już samo poleciało. Z zawodu jestem certyfikowanym terapeutą uzależnień, a z zamiłowania pisarzem, publicystą, krytykiem literackim. Onegdaj pełniłem wiele pożytecznych zawodów, dawałem też sobie w beret. Jak mnie co wkurzy, to piszę komentarze polityczne na...
Ba, mam nawet dwa wysokie odznaczenia państwowe, co już samo w sobie zakrawa na jaja, ale byłem 35 lat honorowym krwiodawcą i PCK o mnie pamiętało. Niestety po ostatnim zawale serca w 2000 r. zabronili mi lekarze honorowego zdawania. Nie trwawię również oszołomów, nawiedzeńców i tzw. "obrońców" krzyża, czyli de fakto obłędnej wizji IV RP Jarkaczki i PiS. Więcej grzechów nie pamiętam...
Mój e-mail: michalc30@wp.pl
link mojego blogu: http://michalc30.bloog.pl

O moim bloogu

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich wędrówek po ciekawych miejscach i prz...

więcej...

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich wędrówek po ciekawych miejscach i przemyśleń związanych z literaturą i poezją.Nie jest i nie będzie to blog polityczny, bowiem obecna polityka to szambo niegodne opisywania. Co najwyżej, będą jaja z polityków, ale z umiarem. Nie będzie to blog religijny, bowiem jako agnostyk nie chcę się o niej wypowiadać. Podobają mi się blogi o takiej tematyce i chętnie je czytam pod warunkiem, że nie są "nawiedzone" i szkalujące jak "Radio Maryja" padre Rydzyka, czy jak mu tam. Podziwiam też tych, którzy dostąpili łaski wiary, ale się z nią nie obnoszą. Bowiem napisano w Piśmie: Błogosławieni cisi... Góry, wycieczki, ciekawe miejsca i zdjęcia, lieratura i poezja, a także odrobina filozofii, to jest właśnie TO... Dlatego zapraszam na niego wszystkich, którzy blog i mnie zaakceptują. "NON OMNIS MORIAR" jak rzekł Horacy.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 490900
Wpisy
  • liczba: 540
  • komentarze: 9604
Punkty konkursowe: 400
Bloog istnieje od: 3857 dni

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości