Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 211 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

COŚ DLA DUCHA

środa, 27 marca 2013 10:01

    Wielkanoc ma dla mnie wymiar duchowy. To chwila na głębokie przemyślenia nad życiem, śmiercią i zmrtwychwstaniem. To czas na zastanowienie - Kim Jestem, Po Co Żyję i z Kim się mam Spotykać.

    Byłem wczoraj na spotkaniu z znaną aktorką Małgorzatą Braunek i Arturem Cieślarem - podróżnikiem, literatem, poetą, na którym rozmawialiśmy o nowej książce pani Małgosi. Oboje są buddystami, a pani Małgosia nawet nauczycielem Buddyzmu Zen.

    Spotkanie było ciekawe, tak jak i życie pani Małgosi, która będąc u szczytu sławy aktorskiej porzuciła na wiele lat swój zawód i zajęła się szukaniem nowej drogi życia, którą odnalazła w buddyźmie. "Była to moja decyzja, gdy poczułam, że moje aktorstwo mnie uzależnia i że nie potrafię żyć bez telefonu i... A, że jestem niespokojnym duchem i zawsze ceniłam wolność, więc musiałam dokonać dużych zmian w moim życiu, bo człowiek uzależniony, to człowiek zniewolony". 

    Pani Małgorzata odnalazła się na nowej drodze i znalazła odpowiedź na to Kim Jest i Po Co Żyje. Do aktorstwa wróciła po latach, ale na innych zasadach i nie czeka już na telefony z propozycjami ról. "Czuję się wolna i mam ten komfort, że robię to co chcę i nie mam szefów nad sobą". Ta jej filozofia buddyjska - filozofia pokoju, miłości i wyciszenia jest bardzo widoczna w jej roli w serialach "Nad rozlewiskiem". Warto dodać, że pani Małgorzata pracowała jako wolontariuszka przez sześć lat w hospicjum.

    Wspaniałe to było spotkanie na które poszedłem z najstarszą córką Anią. Dziekuję Izie za dwie wejściówki, które mi umożliwiły fajne przeżycie przed świętami. Spotkanie zorganizowała Biblioteka Miejska w Głogowie.

    Miłym zaskoczeniem były słowa pana Artura - jestem zaskoczony, że na spotkanie z Małgosią przyszło 21 mężczyn (i tak dominowały Panie), bo w innych miastach przychodzi ich niewielu. Pan Artur pewnie nie wie, że mój Głogów to Magiczne Miasto. 

*

  

Książka pani Małgosi.

*

  

*

  

Panią Małgosię przedstawiła Izabela Owczarek dyrektorka biblioteki.

*

  

*

  

Było spoko i miło.

*

  

*

  

Na spotkaniu można było kupić książkę i uzyskać dedykację i autografy od sympatycznych gości.

*

Wielkanocnie

  

JA RÓWNIEŻ DOŁĄCZAM SIĘ DO ŻYCZEŃ WIELKANOCNYCH I ŻYCZĘ WSZYSTKIM PRZYJACIOŁOM, ZNAJOMYM I GOŚCIOM NA BLOGU ZDROWYCH, POGODNYCH, SPOKOJNYCH I OBFITYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY, WIELU DOBRYCH PRZEMYŚLEŃ, WYCISZENIA I NABRANIA DYSTANSU DO OTACZAJACEJ NAS RZECZYWISTOŚCI.

*

  

Błogosławię również wielkanocne żarełko i obyśmy się nie przejedli i na niestrawność nie cierpieli.

*

Na kolejną wycieczkę zapraszam po świętach... I oby nam się dobrze działo. 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

PROCHOWICE

niedziela, 17 marca 2013 11:17

    Niewielkie miasto dolnośląskie nad Kaczawą z siedzibą gminy miejsko-wiejskiej. Zauroczył mnie w nim ratusz z charakterystyczną sygnaturką na czterospadowym dachu z powiekami. Został zbudowany w stylu klasycystycznym, ale liczne przebudowy pozbawiły go wyrazistych cech stylowych. Obecnie jest siedzibą władz.

    Spodobał mi się zamek z 1259 roku zbudowany przez palotyna legnickiego Iko. Zamek ten wielokrotnie zmieniał właścicieli i był przebudowywany. Częściowo został zniszczony w czasie II Wojny Światowej. Lata powojenne też nie były dla niego łaskawe, więc niszczał. Obecnie jest restaurowany i remontowany.

Ratusz

  

*

  

*

  

*

Zamek

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

Jeszcza rzut okiem na kościół św. Andrzeja i w drogę...

*

Jajcarsko

  

A mnie się marzy... Papa Jaro I.

*

  

Ale rzeczywistość jest raczej przaśna i buraczana.

*

  

A mnie tam nowy papa może naskoczyć...

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

SZCZEPANÓW - PAŁAC

wtorek, 12 marca 2013 12:03

    Pierwszy dwór w Szczepanowie powstał w XVI wieku. W obecnej formie został przebudowany w latach 1690 - 92. Niestety w czasie wojny siedmioletniej został zniszczony, ale odbudowano go w latach 1768 - 72. Ostatnim jego właścicielem był hrabia von Schweinitz. Obecnie pałac jest dzierżawiony przez ANR i niestety niszczeje.

*

 

 

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

    Z Szczepanowa pojechałem do Ciechowa, gdzie znajduje się neoklasycystyczny pałac z XIX wieku. W wyniku wielu przebudowań i remontów został niestety pozbawiony większości detali architektonicznych. Obecnie jest w rękach prywatnych i remontowany.

*

  

Remontowany pałac w Ciechowie.

*

Jaja jak berety

  

Brawo Panie Opania. Tak trzymać!

*

  

Czuję niesamowity absmak po wielkim umba Opani. Nie pierdol Roman i nie ściemniaj jak się fasolką zwaliłeś.

*

  

Interesy to ja robię nawet z diabłem A co!

 

    Czas w drogę do następnych miejsc, ale o tym kolejnym razem.


Podziel się
oceń
3
3

komentarze (15) | dodaj komentarz

CHWALIMIERZ

wtorek, 05 marca 2013 11:36

    Chwalimierz, to wieś położona w powiecie średzkim z niszczejącymi zabytkami - pałacem Georga von Kramsta zbudowanym w stylu renesansowym w latach 1884 - 85, słynnego z przepychu i bogactwa. Bowiem Kramst był bogatym przemysłowcem. Niszczeje dawny folwark, dom zarządcy i stajennego. Tylko brama wjazdowa do parku jakoś się trzyma, może dzięki kartuszowi herbowemu rodziny Kramst.

    Sam pałac wojna oszczędziła, ale został zdewastowany i rozgrabiony, a jeszcze na początku lat 60-ych był w niezłym stanie technicznym. Teraz to już kompletna ruina.

*

  

Tak wyglądał pałac Kramsta po wojnie, a teraz...

*

  

Kiedyś wspaniała fontanna w parku pałacowym.

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

*

  

Dom stajennego, niestety niszczeje.

*

  

Za zamkniętą bramą dawny dom zarządcy...

*

  

*

  

*

  

Brama wejściowa na teren parku pałacowego.

*

  

Kartusz herbowy von Krmasta nad bramą wejściową do parku.

*

Jajcarsko

 

Pięć piw migiem.

*

  

Niech teraz ktoś mi podskoczy.

*

  

W obecnej sytuacji politycznej tylko sobie dać w beret. Tylko czy nas ten ajer-koniak na kaczych jajach nie zemdli i pawia nie puścimy?

 

    Jeszcze pokręcę się po okolicy, ale o tym następnym razem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  487 151  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

Nazywam się Michał Andrzej Cimek.
Pretenduję na wykształciucha i do "łże-elit" ". Stoję tam gdzie niegdyś ZOMO, bo po przegonieniu tych smutasów pilnuję miejsca, aby nie wrócili. Pochodzę z Głogowa - historycznego miasta nad Odrą na Dolnym Śląsku. Urodziłem się w Lesznie, ale poczęty zostałem w obozie dipisowskim w Niemczech w strefie okupacyjnej amerykańskiej. Przed moim poczęciem rodzice zostali związani świętym węzłem małżeńskim w polskiej misji wojskowej, przez polskiego kapelana wojskowego, który jako stary wiarus lubił sobie deczko golnąć. Jednak wierzę, że przy tak ważnym wydarzeniu jak ślub moich rodziców był trzeźwy. Po przyjeździe w 1946 r. do Polski okazało się, że nasze władze nie czekają z entuzjazmem na powracających ze "złej" strony. Było, minęło, a komuna padła jak pies Pluto na mordę. Jest w tym też odrobina mojej zasługi. Brałem udział w wydarzeniach grudniowych w Szczecinie w 1970 roku, za co zostałem osądzony i zamknięty w więzieniu z czego dwa lata odsiedziałem w Bieszczadach. Nie pretenduję na kombatanta, bowiem w Szczecinie znalazłem się przypadkiem i tak wyszło, że dołączyłem do manifestujących, najpierw z ciekawości, a później już samo poleciało. Z zawodu jestem certyfikowanym terapeutą uzależnień, a z zamiłowania pisarzem, publicystą, krytykiem literackim. Onegdaj pełniłem wiele pożytecznych zawodów, dawałem też sobie w beret. Jak mnie co wkurzy, to piszę komentarze polityczne na...
Ba, mam nawet dwa wysokie odznaczenia państwowe, co już samo w sobie zakrawa na jaja, ale byłem 35 lat honorowym krwiodawcą i PCK o mnie pamiętało. Niestety po ostatnim zawale serca w 2000 r. zabronili mi lekarze honorowego zdawania. Nie trwawię również oszołomów, nawiedzeńców i tzw. "obrońców" krzyża, czyli de fakto obłędnej wizji IV RP Jarkaczki i PiS. Więcej grzechów nie pamiętam...
Mój e-mail: michalc30@wp.pl
link mojego blogu: http://michalc30.bloog.pl

O moim bloogu

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich wędrówek po ciekawych miejscach i prz...

więcej...

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich wędrówek po ciekawych miejscach i przemyśleń związanych z literaturą i poezją.Nie jest i nie będzie to blog polityczny, bowiem obecna polityka to szambo niegodne opisywania. Co najwyżej, będą jaja z polityków, ale z umiarem. Nie będzie to blog religijny, bowiem jako agnostyk nie chcę się o niej wypowiadać. Podobają mi się blogi o takiej tematyce i chętnie je czytam pod warunkiem, że nie są "nawiedzone" i szkalujące jak "Radio Maryja" padre Rydzyka, czy jak mu tam. Podziwiam też tych, którzy dostąpili łaski wiary, ale się z nią nie obnoszą. Bowiem napisano w Piśmie: Błogosławieni cisi... Góry, wycieczki, ciekawe miejsca i zdjęcia, lieratura i poezja, a także odrobina filozofii, to jest właśnie TO... Dlatego zapraszam na niego wszystkich, którzy blog i mnie zaakceptują. "NON OMNIS MORIAR" jak rzekł Horacy.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 487151
Wpisy
  • liczba: 540
  • komentarze: 9456
Punkty konkursowe: 400
Bloog istnieje od: 3761 dni

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl