Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 212 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Komu w drogę, temu stacja paliw

czwartek, 29 marca 2012 17:40

    Wiosna już na dobre zagościła. Czas mamy letni, więc szerokiej drogi już czas. Ale nim wyruszę, chciałbym trochę popolitykować, bo się działo, oj działo. Rząd wyknaca nową reformę emerytalną, która mnie osobiście zwisa i powiewa. A, że reforma rodzi się bólach, to jaj przedświątecznych nie zabrakło. A to Pawlak walił w gały z Tuskiem, a to Tusku pogrywał w gumy z Pawlakiem. Palikot zacierał rączki, że koalicja się sypie, a tu quano. Z góry było wiadomo, że koalicjanci się dogadają, bo przecież ludowcom nie w smak zerwanie koalicji i utata lukratywnych stanowisk wszelakich, a i pozycja Waldka też nie jest zbyt mocna wśród ludu wsi.

    Na tych przepychankach korzystał Jaro Kaki i jego konfratrzy, a dłużny im nie pozostawał Zbinek Ziobro vel Zero. Kaczorowate jeździli gdzie popało i głosili swoje spiskowe teorie dziejów o gospodarce, polityce i jak zwykle nie odpuścili katastrofie smoleńskiej, to silniejsze od nich. Nawiedzeńcy zaczęli ekshumacje, czyli wykopki ofiar katastofy, aby ich ponownie pochować. To też silniejsze od nich. Podobnie ziobrowate również smędzą o solidarnej Polsce i takie tam inne bzdety, dowalając i tuskowym i kaczorowatym. A co! Szkoda tylko, że ja za żadną cholerę nie pasuję do Polski Solidarnej, a tym bardziej prawno-sprawiedliwej IV RP, która się marzy PiSowi. Z Palikotem też niezbyt mi po drodze. Niewiele więc mi zostało, oprócz własnego sumienia i rozsądku, który z wiekiem mi się wzbogaca.

     Wiosna, czyli czas na działkowców, znaczy na moją ślubną, która własną działkę posiada, a nawet jest prezeską "Wisienki". Mnie na działkę czołgiem nie wyciągnie, ale jako kierowca pojazdu zaopatrzeniowego dla  żony robiłem. Czego tam moja ślubna nie kupiła - jakieś utensylia dziakowe, płyny na pędraki, wapno do bielenia i inne ważne środki uprawy roślin. Ja tylko objeżdżałem okoliczne sklepy i hurtownie, które jakimś dziwnym trafem są poza miastem, ale w jego poszerzonych granicach. A moje miasto ci wielki obszar zajmuje.

   Jutro jadę do kuzyna w Poznaniu z aparatem oczywiście, bo stare fotki już mi się kończą. Dlatego dzisiaj zamieszczam ostatnie z wschowskiego lapidadarium.

                          *

                        *

                       *

                       *

                         *

                          *

                         *

                         *

        

                          *

                         *

                        *

                        *

                        *

                         *

                          *

                         *

                         *

                         *

    I to już koniec mojej wędrówki po tym uroczym miejscu. Miejscu zadumy, ludzkiej miłości i najpewniej tragedii. To takie miejsce, które pozwoli ocalić od zapomnienia wielu zacnych wschowian, a potomnym na chwilę zadumy, wyciszenia i świadomości przemijania ludzkiego żywota.

   Lubię takie tajemnicze miejsca i dobrej magii, którymi są przepełnione.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Lapidarium - muzeum

poniedziałek, 19 marca 2012 13:08

       Opublikuję teraz resztę zdjęć z dawnego cmentarza protestanckiego w Wschowie. Obecnie pełni on rolę lapidarium - muzeum z uwagi na unikatowe nagrobki, płyty epitafine, grobowce i rzeźby nagrobne. Gdy ktoś będzie w tej okolicy, to warto tam wstąpić. Gwarantuję, że nikt nie będzie żałował.

                         *

                        *

                        *

                        *

                        *

                        *

                         *

                        *

         

                        *

                         *

                        *

                         *

       

                        *

                        *

                         *

                         *

                         *

                         *

    Kolejnym razem opublikuję resztę zdjęć, gdyż moim zdaniem są warte pokazania. Nawet nie przypuszczałem, że tyle ich zrobiłem. No i uważam, że co za dużo na raz, to może być dla niektórych mniej strawne.

                           *

    Mój szrocik gotowy do jazdy na letnich oponach z nowymi świecami zapłonowymi i z wymienionym olejem. Swoją jazdę zacznę od Poznania, gdzie odwiedzę kuzyna i zrobię sobie u niego przegląd instalacji - ma swój zakład.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Zbliża się wiosna

wtorek, 13 marca 2012 10:53

    Maluczko, maluczko, a zacznę swoje podróże Szrocikiem po dalszej okolicy. Bo po bliskich okolicach mam już zaliczone. Jeszcze tylko jutro wymiana oleju, a w piątek opon z zimowych na letnie i można jeździć. Wcześniej czekają mnie dwa wyjazdy do Nowej Soli z żoną do lekarza, ale to niedaleko.

    Dziękuję za miłe komentarze i zachętę do dalszych wędrówek. Pragnę wyjaśnić, że Wschowa, o której będzie kolejny wpis, jest obecnie w granicach lubuskiego, ale blisko dolnośląskiego. Głogów, czy Wschowa, to takie "kresowe" miasta, które bywały w różnych województwach w zależności od pomysłów tzw. administratorów. Nie zmienia to faktu, że bliżej mi do Wschowy, Bytomia Odrz, czy Nowej Soli niż do Wrocławia - stolicy Dolnego Śląska.

    Robi się coraz wiosenniej, depresja zimowa mija, słoneczko częściej wychodzi, tak, że rokowania na najbliższą przyszłośc są dobre. Planujemy już wyjazd na wakacje w Góry Sowie i okolice. Bieszczady chyba sobie odpuszczę z przyczyn finansowych, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Musimy trochę zacisnąć pasa, gdyż pomagamy córce i zięciowi, którzy czekają na mieszkanie z TBS. W czerwcu podpisują umowy, a w sierpniu jak dobrze pójdzie wyprowadzą się od nas na swoje.

    O cmentarzy protestanckim w Wschowie można napisać wiele. Został założony w 1609 roku. Obenie jest przekształcony w muzeum-lapidarium, na którym znajdują się perełki sztuki cmentarnej - pomniki, kamienne rzeźby, groby z płytami epitafijnymi, bogate grobowce, etc... Teraz będzie jedynie mały zwiastun z cmentarza.

                            *

          Widok na zabytkowy cmentarz.

                          *

             Kolejne ujęcie cmentarza.

                          *

           Stary grób z pomnikiem.

                         *

         

                Kamienny nagrobek.

 

     I to byoby na tyle, kolejne zdjęcia następnym razem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Nadal jesiennie (III)

czwartek, 08 marca 2012 13:04

    WSZYSTKIM PANIOM Z OKAZJI DNIA KOBIET NAJSERDECZNIEJE ŻYCZENIA. ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI WSZELAKIEJ, MIŁOŚCI NIEUSTAJĄCEJ I PIENIĘDZY W MIARĘ.

                           *

    Myślalem, że w ten wekend zacznę swoje podróże, ale mamy typowo jesieną pogodę. Jak w garncu, czyli w marcu. No cóż, co się odwlecze, to nie uciecze, jak mawiają starzy Polacy.

    Marzec, to dla mnie okres płatności wszelakich - przegląd techniczny samochodu, opłacenie nowego OC, wymiana oleju, że o kosmetycznych dupsołach w stylu nowe dywaniki samochodowe, jakieś farby do malowania felg nie wspomnę. No i podatek od nieruchomości, bo moje własnościowe mieszkanie w bloku, to cholerna nieruchomość, a ja tym samym stałem się mini-kamienicznikiem. Popłaciłem z bólem serca i została mi jeszcze wymiana oleju, ale to koszt ok. 70 zł.,czyli prawie żaden. Na pocieszenie pozostało mi to, że mam świadomość, iż państwo mnie nie rozpieszcza, ale doi jak dojną krowę holenderkę. A pies mu mordę lizał...

    Obiecałem kolejne zdjęcia z Grodowca, ale już wewnątrz kościoła-sanktuarium. No to do roboty.

                        *

        

Wejście do kościoła. Na pierwszym planie krzyż. Jak widać, kościół stoi na takim tarasowym wzgórzu.

                        *

        

         Ołtarz w bocznej nawie kościoła.

                        *

          Widok części kościoła wewnątrz.

                         *

        

            Kolejny ołtarz w bocznej nawie.

                        *

       

        Następny ołtarz w bocznej nawie.

                        *

        

                  Ołtarz główny.

                          *

       

             Ołtarz w bocznej nawie.

                         *

        

Barokowa ambona ze scenami z życia Chrystusa: Cudownego Rozmnożenia Chleba i Przemieniena Pańskiego w kształcie góry. To jest sznycerskie dzieło.

                          *

         

           Kolejny ołtarz w bocznej nawie.

                           *

         

Tablica kamienna pod rzeźbą św. Jana Nepomucena.

                         *

          

   Kamienna tablica pod rzeźbą św. Mikołaja.

     I to już koniec mojej wędrówki po Grodowcu. Kolejnym razem opublikuję wiele zdjęć z muzeum lapidarium cmentarza protestanckiego w Wschowie.

                          *

A dla poprawy nastroju życiowe motto pierwszego nieroba III RP - Ferdka Kiepskiego. Warto to sobie wziąć do serca. Bo praca przecież wymęcza czlowieka.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  487 206  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O mnie

Nazywam się Michał Andrzej Cimek.
Pretenduję na wykształciucha i do "łże-elit" ". Stoję tam gdzie niegdyś ZOMO, bo po przegonieniu tych smutasów pilnuję miejsca, aby nie wrócili. Pochodzę z Głogowa - historycznego miasta nad Odrą na Dolnym Śląsku. Urodziłem się w Lesznie, ale poczęty zostałem w obozie dipisowskim w Niemczech w strefie okupacyjnej amerykańskiej. Przed moim poczęciem rodzice zostali związani świętym węzłem małżeńskim w polskiej misji wojskowej, przez polskiego kapelana wojskowego, który jako stary wiarus lubił sobie deczko golnąć. Jednak wierzę, że przy tak ważnym wydarzeniu jak ślub moich rodziców był trzeźwy. Po przyjeździe w 1946 r. do Polski okazało się, że nasze władze nie czekają z entuzjazmem na powracających ze "złej" strony. Było, minęło, a komuna padła jak pies Pluto na mordę. Jest w tym też odrobina mojej zasługi. Brałem udział w wydarzeniach grudniowych w Szczecinie w 1970 roku, za co zostałem osądzony i zamknięty w więzieniu z czego dwa lata odsiedziałem w Bieszczadach. Nie pretenduję na kombatanta, bowiem w Szczecinie znalazłem się przypadkiem i tak wyszło, że dołączyłem do manifestujących, najpierw z ciekawości, a później już samo poleciało. Z zawodu jestem certyfikowanym terapeutą uzależnień, a z zamiłowania pisarzem, publicystą, krytykiem literackim. Onegdaj pełniłem wiele pożytecznych zawodów, dawałem też sobie w beret. Jak mnie co wkurzy, to piszę komentarze polityczne na...
Ba, mam nawet dwa wysokie odznaczenia państwowe, co już samo w sobie zakrawa na jaja, ale byłem 35 lat honorowym krwiodawcą i PCK o mnie pamiętało. Niestety po ostatnim zawale serca w 2000 r. zabronili mi lekarze honorowego zdawania. Nie trwawię również oszołomów, nawiedzeńców i tzw. "obrońców" krzyża, czyli de fakto obłędnej wizji IV RP Jarkaczki i PiS. Więcej grzechów nie pamiętam...
Mój e-mail: michalc30@wp.pl
link mojego blogu: http://michalc30.bloog.pl

O moim bloogu

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich wędrówek po ciekawych miejscach i prz...

więcej...

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich wędrówek po ciekawych miejscach i przemyśleń związanych z literaturą i poezją.Nie jest i nie będzie to blog polityczny, bowiem obecna polityka to szambo niegodne opisywania. Co najwyżej, będą jaja z polityków, ale z umiarem. Nie będzie to blog religijny, bowiem jako agnostyk nie chcę się o niej wypowiadać. Podobają mi się blogi o takiej tematyce i chętnie je czytam pod warunkiem, że nie są "nawiedzone" i szkalujące jak "Radio Maryja" padre Rydzyka, czy jak mu tam. Podziwiam też tych, którzy dostąpili łaski wiary, ale się z nią nie obnoszą. Bowiem napisano w Piśmie: Błogosławieni cisi... Góry, wycieczki, ciekawe miejsca i zdjęcia, lieratura i poezja, a także odrobina filozofii, to jest właśnie TO... Dlatego zapraszam na niego wszystkich, którzy blog i mnie zaakceptują. "NON OMNIS MORIAR" jak rzekł Horacy.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 487206
Wpisy
  • liczba: 540
  • komentarze: 9456
Punkty konkursowe: 400
Bloog istnieje od: 3761 dni

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl