Nie należę do ludzi, których załamują problemy. Nie należę, bo wiem, że problemy, które niesie życie należy rozwiązywać, a przynajmniej te, na które mamy wpływ. Nie mam też zwyczaju zamykać się w skorupie i cierpieć. Bo życie jest jakie jest, a najpewniej takie, jak to określił domorosły filozof: "Życie jest jak koszulka niemowlęcia - Krótkie i zasrane".
Kieruję się też modlitwą o pogodę ducha, która mi nakazuje zmieniać to na co mam wpływ, a nie zajmować się tym, na co nie mam wpływu. Proszę też o mądrość, abym umiał odróżnić jedno od drugiego. Bardzo pomocna jest mi Desiderata, której jeden z wersetów brzmi - "Przyjmuj z pokorą to co lata niosą". I taka jest moja filozofia życia, prosta, czytelna i sprawdzajaca się w praktyce.
Wyznaję zasadę, że jak złamię rękę, to po przemyśleniu cieszę się, że obu nie złamałem, albo nogi na dodatek. Może to się wydać głupie, ale nadal wierzę, że nie ma nigdy tak źle, aby nie mogło być lepiej. I jakoś mi z tym do twarzy i pewnie już taka moja karma. Choć i karmę można ponoć zmienić, gdy się ma zdrowy rozsądek i nie kręci się człek jak gówno w przerębli. Bo wszelka szarpanina nie przynosi wymiernych efektów.
Wielu moich czytelników pytała mnie na jednym z wieczorków autorskich o moje wspomnienia więzienne opisane w książce "Skazany na Uherce" - dlaczego je opisuję żartobliwie i widzę w odsiadce pozytywne strony. Odpowiadałem wtedy, że w więzieniu też bywają wesołe i śmieszne chwile i takie zapamiętałem. Natomiast te przykre wyparłem z mojej pamięci. Zaraz po tym dodawałem, że być na państwowym wikcie (bo z opierunkiem różnie bywało) w Bieszczadach, to przecież sama radość dla mnie, zwłaszcza, że się tam wybierałem. Na dodatek pokochałem Bieszczady, poznałem wielu wspaniałych ludzi, kilku Zakapiorów, z których część jeszcze żyje. I to są te plusy właśnie. No i jak się doda do tego zaliczenie mi do emerytury tych dwóch bieszczadzkich lat, to co można chcieć więcej od życia.
Niektórzy powiadają, że jestem minimalistą i niewiele już od życia oczekuję. A guzik prawda, bo wiem czego świat jeszcze ode mnie oczekuje. Nic to, że nie mam okazałego domu z wypasionym sprzętem domowym, galanto meblami, telewizorem, super komputerem i innymi pierdołami. Mnie tam wystarczy średniej klasy sprzęt i funkcjonalne meble. Przynajmniej nie są one łakomym kąskiem dla złodziejaszków.
Poznałem kiedyś wspaniałego księdza, który nosił się skromnie i raczej biednie, choć schludnie. On mi powiedział, że po nim z cennych rzeczy zostanie maszyna do pisania i jego biblioteka. Zaiste bardzo mi tym zaimponował. Nie było w nim nic z hipokryzji Rydzyka, który mamonę nazywa marnością, a robi wszystko, żeby tą "marność" pomnażać i łupić z niej swoich emerytowanych moherków.
Jestem jaki jestem i powiewa mi, czy komuś się to podoba, czy nie. Nie jestem przecież małostkowy, nie obrażam się na bliźnich, gdy sobie ze mnie żartują, albo deczko krytykują. Dlatego zrobiło mi się przykro, gdy jedna z moich ulubionych blogowiczek wyciepała mnie z znajomych (utopców) i zablokowała możliwość komentowania jej wpisów. Nie wiem, czy to jakaś kara za grzechy moje, czy małostkowość. Nic to, przeżyję.
Witaj Michałku:)
Jeżeli dla mnie starej Baby jesteś autorytetem, to się resztą nie przejmuj! Nie maluję u Ciebie za dużo, ale czytam wszystkie wpisy i powiem Ci, czerpię pełnymi garściami. Dziękuję za wizytki i rymy, które nie mają sobie równych, ponieważ są świeżutkie jak truskawki w czerwcu. Pozdrawiam serdecznie...


autor: ismena
Monika mogła jeszcze powiedzieć - Pozwól mi tobą zawładnąć panie - ja natomiast mogłam tylko liznąć szczęścia przez szybę.
Miłego dnia.
autor: baśka
blog: kwiaty-kwiatki.bloog.pl
Ja tylko przyleciałam Pozdrowić górala Cimka z Głogowa







rydzykowa
autor (Login WP): danstepien
blog: torunianka.bloog.pl
Michale! Twój okręt czyli bloog jest z pewnością większy od mojej skromnej łajby którą usiłuję prowadzić "Przez morza i oceany". Ma więcej żagli, potrafi iść ostro na wiatr i zdaje się być niezatapialny, a Twoje komy pozostawiane choćby i na moim bloogu są jak przepiękny puszysty kilwater długo jeszcze ciągnący się za wpisem, bo tak są żywe, dowcipne i pełne radosnej energii, że zapadają w pamięci i nie przepadają. Nie zrażaj się bracie, ze ktoś Cię na pokład swój nie zaprasza. To się zdarza także i w świecie żagli, ale przez całą żeglarską brać powszechnie potępiane i taki okręt wcześniej czy później staje się samotnym "Latajacym Holendrem"
Pozdrawiam serdecznie.
autor (Login WP): wieniumorski
blog: kapitanwien.bloog.pl
Tiaaa..."do przodu żyć,żyć kolorowo,szminkę czerwoną na ustach mieć,do przodu żyć,a daję słowo,że nigdy nie załamię się"...Eee wygłupiam się,a Ty tak mądrze to wszystko ująłeś brawo!
Ps.jakiś czas temu hmmm a właściwie tonietakcałkiemdawno udało mi się przejechć chyba całe Bieszczady co prawda autokarem no ale... hehehe marzenia się spełniają :-)
Pozdrowienia i najlepsze życzenia zostawiam.
autor: baśka
blog: kwiaty-kwiatki.bloog.pl
Dzięki za odwiedzinki!
Hihihi!
Że aż nam "palma odbije" z wiosny nastaniem, mówisz Waćpanie? A może i odbije, byleby niegroźna... a radosna.

Co się zaś tyczy Twojej ulubionej Blogierki, to bardzo dobrze zrobiłeś, że ją z gości "wypieprzyłeś". Też bym tak zrobiła... Uważam, że zasada "wzajemnej adoracji", powinna w obydwie strony działać jednakowo. 

Pozdrawiam oraz miłego popołudnia życzę! Halszka
autor (Login WP): bajkopisarka771
blog: wp771.bloog.pl
Święte słowa w każdej nawet najgorszej chwili, sytuacji można znaleźć dobre rzeczy, pozytywy. Choć ja dopiero się tego uczę... daleka droga przede mną...
Serdecznie pozdrawiam
autor (Login WP): dotkabar
blog: pajeczyca.bloog.pl
myślę, ze pieniądze są środkiem, który ułatwia życie. przy ich pomocy możemy zaspokoic wiele potrzeb, lecz nie wszystkie.
Myślę, ze w życiu nic nie dzieje sie przypadkowo i wszystko ma jakiś sens, jak to mówią: "nie ma tego złego co by na dobre nei wyszlo"
autor: gingerspice
blog: gingerspice.bloog.pl/
Witaj Michale.
Taki powinien być każdy z nas .Dziękować za każdy przeżyty dzień Bogu...I cieszyć się tym co osiągamy .Innym przychodzi to łatwiej innym trudniej.
Ale czy musimy mieć wszyscy po równo?
Ja też cieszę się tym co mam .
I nie narzekam ....Bo może nie jest dane mi mieć więcej ......
I cieszę się tym ...Cieszę się też ,że mam zdrowie.....
A to że czasami mnie coś boli ,to też dobrze .
Oznacza to ,że żyję i czuję siebie ....Narzekam na kolanko bo boli już długo ::))
Ale dobrze ,że tylko jedno ::))
Cieszmy się z życie i nigdy nie wolno psioczyć .
Oj czasami można ponarzekać ,ale z umiarem ....
Nie wiem dlaczego ,cieszą mnie małe rzeczy ,drobiazgi ...Czyżbym była AŻ TAK SKROMNA ?
E.........może i tak ...ale jak to kobieta zmienną jest:::))))
Fajny dałeś temacik ... Pozdrawiam cieplutko
autor: Danusia
blog: www.torunianka.bloog.pl
ale został○o Ci kilka innych blogowych przyjacół!!!pozdrawiam
autor (Login WP): m.hamami
blog: listyzanglii.bloog.pl
Podoba mi się Twoja filozofia życia. Pewnie dlatego, że w dużej mierze mam podobną. Lubię też takich ludzi jak Ty... pozytywnie nastawionych do życia, mimo wszystko. Mimo ogromnych nieraz przeciwności losu. Dalekich od zgorzknienia i biadolenia. Tak, życie jest zbyt krótkie by go tracić na tak destruktywne uczucia. Trzeba nam pięknie i mądrze żyć każdą daną nam chwilą... A więc, carpe diem, Michałku!!
A tą osobą , co Cię wyciepła ze swojego blogu się nie przejmuj. To ta osoba powinna się przejmować. Nie wie ile traci, zrywając kontakt z Człowiekiem o takim właśnie prostolinijnym podejściu do życia i innych ludzi.
Dziękuję za odwiedzinki!
No nie, Waćpanie Michale, ależ z Ciebie zbereźnik! A cóż to za dmuchanie Tobie po głowie chodzi, hę? Biedna TeRka! A i Karolek nie mniej!
Co do mariażu Borysa z Norwidem, masz rację. Jest wspaniały. Ja już od kilku dni ciurkiem słucham tej pieśni i ciągle nie mam dosyć.
Pozdrawiam serdecznie oraz miłego wieczoru życzę! Halszka


autor (Login WP): bajkopisarka771
blog: wp771.bloog.pl
Zapraszam do siebie Michalku. Pogadamy przy stoliczku z kawka? Zapraszam rowniez wszystkich tych, ktorzy jeszcze nie znaja Cie z innej strony. My z Jedrusiem juz znamy - niejednokrotnie slyszelismy Twoje spiewanie. Ale sie dzialo! 
Zapraszam na kawke i pozdrawiam zakapiorsko, Al. 
autor: Al.
A mnie sie podoba to jaki jestes Michale...Bo zawsze jest w Tobie ta ogromna doza humoru...ktora tak wiele ulatwia i pozwala znalezc swiatlo nawet w ciemnosciach-...Tym swoistym humorem zarazasz i nas w swoich komentarzach...a wierszowane formy wyrazania Twoich mysli,czesto nawet w smutku wywoluja usmiech...
To piekne umiec nawet w nieszczesciu,odnalezc chocby malenki powod do szczescia...
Bardzo sie cieszeze moglam poznac kogos takiego..a Twoje ksiazki,opatrzone piekna dedykacja,maja swoje miejsce w mojej biblioteczce i sa namacalnym dowodem Twojej realnosci...Pozdrawiam pieknie spod wiedenskiego nieba i wszystkiego co radosne zycze


autor (Login WP): bozena6917
blog: promyczek1.bloog.pl
i ja pozdrawiam ..i musze Ci Michale powiedzieć, że z konieczności , jako że nie wychodzę z domu przez nogę, w niedzielę byłam na Mszy w Bieszczadach w Czarnej .... Boże jak tam pięknie ...kościółek drewniany, stary ... no perełka ... a jak świetnie śpiewał miejscowy zespół .... jak ja lubię takie klimaty ..............




autor: biruta M Liberalka
Pozdrowienia Michale!
Jakże fajnie, że ruszyła strona Ojca Dyrektora :)
autor: Rewolucjonista87
I niejedno jeszcze przezyjesz Michalku.
Chcialoby sie krzyknac: jak to dobrze, ze Cie zamkneli, bo nie wiadomo, jak byloby z tymi Bieszczadami, gdyby nie pudlo. Prawdopodobnie byly Ci one przeznaczone, podobnie jak mnie, i tak bys je poznal i pokochal, ale los przyspieszyl to kochanie i chwala losowi! Dzieki temu mozemy siedziec sobie w pewnym bieszczadzkim skromnym domku, przy herbatce i rozprawiac o zyciu. A tylko uczyc sie od Ciebie tego zycia nalezy, bo potrafisz mu powiedziec TAK; to wcale nielatwe moj Przyjacielu!
Pozdrawiam Cie Michalku, a pod PS. mowie, ze nie wyobrazam sobie swojego bloga bez Twoich komentarzy ... Al. 

autor: Al.
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 223601
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||

Nazywam się Michał Andrzej Cimek.
Pretenduję na wykształciucha i do "łże-elit" ". Stoję tam gdzie niegdyś ZOMO, bo po przegonieniu ich pilnuję miejsca, aby nie wrócili. Pochodzę z Głogowa - historycznego miasta nad Odrą na Dolnym Śląsku. Chociaż urodziłem się w Lesznie w Wielkopolsce, to poczęty zostałem w obozie dipisowskim w Niemczech w strefie okupacyjnej amerykańskiej. Przed moim poczęciem rodzice zostali związani świętym węzłem małżeńskim w polskiej misji wojskowej, przez polskiego kapelana wojskowego, który jako stary wiarus lubił sobie deczko golnąć. Jednak wierzę, że przy tak ważnym wydarzeniu jak ślub moich rodziców był trzeźwy. Po przyjeździe w 1946 r. do Polski okazało się, że nasze władze nie czekają z entuzjazmem na powracających ze "złej" strony. Było, minęło, a komuna padła jak pies Pluto na mordę. Jest w tym też i odrobina mojej zasługi, gdyż byłem w opozycji od 1970 roku. Brałem udział w wydarzeniach grudniowych w Szczecinie w 1970 roku, za co zostałem osądzony i zamknięty w więzieniu z czego dwa lata odsiedziałem w Bieszczadach. Z zawodu jestem certyfikowanym terapeutą uzależnień, a z zamiłowania pisarzem, publicystą, krytykiem literackim. Jak mnie co wkurzy, to piszę komentarze polityczne na...Mam nawet swoje miejsce w Wikipedii. Więcej grzechów nie pamiętam...
Mój e-mail: michalc30@wp.pl
link mojego blogu: http://michalc30.bloog.pl
Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem. Nie brak w nim innych moich przemyśleń związanych z literaturą i poezją. Nie jes...
więcej...Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem. Nie brak w nim innych moich przemyśleń związanych z literaturą i poezją. Nie jest i nie będzie to blog polityczny, bowiem obecna polityka to szambo niegodne opisywania. Co najwyżej, bedą jaja z polityków, ale z umiarem. Nie będzie to blog religijny, bowiem jako agnostyk nie chcę się o niej wypowiadać. Podobają mi się blogi o takiej tematyce i chętnie je czytam pod warunkiem, że nie są "nawiedzone" i szkalujące jak "Radio Maryja" padre Rydzyka, czy jak mu tam. Podziwiam też tych, którzy dostąpili łaski wiary, ale się z nią nie obnoszą. Bowiem napisano w Piśmie: Błogosławieni cisi..., albowiem oni dosiągną królestwa Bożego. Góry, wycieczki, ciekawe miejsca, lieratura i poezja, a także odrobina filozofii, to jest właśnie TO... Dlatego zapraszam na niego wszystkich, którzy blog i mnie zaakceptują. "NON OMNIS MORIAR" jak rzekł Horacy.
schowaj...Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: