Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Sama radocha

czwartek, 19 listopada 2009 15:34 Skocz do komentarzy

     Już myślałem, że listopad będzie smutnym miesiącem mimo, że jesień jest bardziej złota niż szara i deszczowa. Na szczęście deprecha mnie nie bierze, ale różnie się może zdarzyć, bo licho nie śpi. A tu taka odmiana klimatu.
     Najpierw kliknąłem na blog Alenki i... Otworzył się w całej okazałości, co znaczy, że niemieccy fachmani jakoś te kabelki znaleźli i jej podłączyli. O nowych wpisach Zakapiorki nie będę pisał, bo każdy je może sobie przeczytać, ale boska ambrozja wlała się w me skołatane serce. Z ostatniego jej komentarza wynika, że zamiaruje sobie z Księciem życie w Bieszczadzie układać, co mnie niezmiernie ucieszyło. Jak widać nasze gankowe nocne rozmowy Polaków nie poszły na marne. Ponoć zabiłem jej jakiegoś ćwieka, ale ja zawsze coś narozrabiam, mimo statecznego wieku. Wychodzi więc na to, że muszę kasę zbierać na moją kolibę. Ale póki co już zapowaiadam, że może się nas spodziewać latem u siebie. A co! Na wszelki wypadek wstaw Alenka jakąś wersalkę na ganku, bo ma do nas dołączyć moja młodsza córka z zięciem i Miłoszkiem. Musi wnuczek zacząć się uczyć kochać Bieszczady. Na wszelki wypadek Czesiu zostaje w zanadrzu.
    Wczoraj wpadłem do biura TZG odebrać przydział ksiażek, które są pokłosiem wcześniejszych konferencji. Jedna o zakonach glogowskich pod redakcją mojego znajomego Z KUL-u Marka Roberta Górniaka, druga o wojsku, garnizonach, no i kolejny zeszyt Encyklopedii Ziemi Głogowskiej.
     Co prawda dopiero się wezmę za czytanie, ale póki co to już mi się podoba ta "Twierdza Głogów - Garnizon i Ludzie 1630-2009" autorstwa mojego kolegi Wiesia Maciuszczaka. Po prawdzie, to Wiesiu zostawił Głogów dla Lublina, ale zawsze to ziomal, więc nosem kręcić nie będę.
    Po południu byłem na ciekawym wykładzie w głogowskim ratuszu w Sali Rajców. Wykładowca przez dwie bite godziny ciekawie opowiadał o urbanistyce i rozwoju mojego miasta od chwili gdy Głogów przestał być twierdzą. Wtedy nastąpiła rozbudowa ściśnietęgo w murach miasta, gdzie wojsko rządziło i postępowała jego stagnacja. Przecież wszystkim wiadomo, że tam gdzie kończy się logika, to zaczyna się wojsko.... Tylko moja wnuczka deczko się nudziła, bo byłem zmuszony zabrać ją ze sobą.
    Dzisiaj dla odmiany byłem na konferencji naukowej zorganizowanej przez Głogowskie Towarzystwo Naukowe, Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, Głogowską Fundację Akademicką, przy współudziale Miasta i Powiatu. Wysłuchałem ciekawych referatów z różnych dziedzin dotyczących mojego miasta, które prezentowała głogowska i zielonogórska kadra naukowa z PWSZ i UZ. Ważne też były spotkania w kuluarach ze znajomymi, których trochę już nie widziałem, przy kawie i lunchu na zakończenie. Przy okazji odebrałem najnowsze egzemplarze "Rocznika Przemkowa", w którym są dwa moje artykuły i zdjęcia od mojego znajomego - prof Stefana Dudry z UZ, który jest współredaktorem i pomysłodawcą roczników.
    Jak widzicie tydzień obfitował w niespodzianki i oby tak dalej. No i emerytura wpłynęła na moje konto.

Podziel się:

Komentarze do wpisu

Skocz do komentarzy
  • dodano: 26 listopada 2009 19:37

    Dzięki za odwiedzinki pozdrowienia!
    A nie, Waćpanie Michale, wszechstronnie uzdolniona to chyba nie jestem... I już zawsze będzie mi daleko zwłaszcza - do Lema i Verne, bo też oni science fiction uprawiali, ja jedynie fantasy - i to z doskoku.
    Verne nazywany jest też dziadkiem science fiction, a z tego co wiem, nie łączy mnie z nim żadne pokrewieństwo. Zaś do Lema jeszcze mi dalej, mając na względzie - dodatkowo - jego IQ.

    A wpadać do Ciebie będę już zawsze, bo bardzo miło, mądrze i zabawnie u Ciebie.
    Pozdrawiam cieplutko! Halszka

    autor (Login WP): bajkopisarka771

    blog: wp771.bloog.pl

  • dodano: 26 listopada 2009 9:09

    Brunecie sobie żyjesz elastycznie i bardzo dobrze.I ja nie znoszę marazmu,bo ten do grobu nas gna,wręcz wpędza

    donoszę że jestem już Dośka-Gryzmolinda

    gryzmolenie.blogspot.com

    macham lada swit

    autor: Dośka

  • dodano: 25 listopada 2009 19:16

    Pozdrawiam bieszczadnika :D!!

    eh... aż mi się serce ścisnęło, nie ma chyba dnia żebym nie tęskniła. Gdy widzę napis Bieszczady to nerwowo reaguję, znak że mi brak dawki bieszczadzkiego wędrowania ...


    pozdrawiam
    Cami

    autor: Cammeleon

    blog: magnoliowacami.blog.onet.pl/

  • dodano: 25 listopada 2009 18:25

    Dzięki za odwiedzinki! Już jestem.
    Hihihi!Fajny wierszyk u mnie zostawiłeś. Dzięki! Szkoda, że tak daleko mieszkasz Waćpanie Michale, bo z miłą chęcią po bieganinie usiadłabym obok Ciebie i "pomogła Ci odpocząć".
    Pozdrawiam również sprintersko! (bo też w młodości sprinterką byłam ). Halszka

    autor (Login WP): bajkopisarka771

    blog: wp771.bloog.pl

  • dodano: 24 listopada 2009 14:17

    Pozdrawiam serdecznie , miłego popołudnia i wieczorka :) ...
    Ona

    autor (Login WP): ona628

    blog: ona628.bloog.pl

  • dodano: 24 listopada 2009 10:58

    Witam Wacpana! Dzieki za fajne komcie! Wpadlam tylko na chwilke, gdyz nieplanowanie zajeta jestem pozakomputerowo. Odpowiedzialam u siebie na komcie, opublikowalam nowy tekst z 22.11. i znikam. Wroce, poczytam wszystko i dam znac. Tymczasem cieplunio pozdrawiam! Halszka

    autor (Login WP): bajkopisarka771

    blog: wp771.bloog.pl

  • dodano: 24 listopada 2009 9:33

    Dzięki Michałku ,że pokazałeś się u mnie
    Jak widzę chyba zapracowany jesteś okropnie............
    I przy tym radujesz się i radujesz........
    Bywaj zdrów ...

    autor (Login WP): danstepien

    blog: torunianka.bloog.pl

  • dodano: 23 listopada 2009 10:22

    Z poniedziałku spieszę pozdrowić i życzyć miłego tygodnia

    autor: Danusia

    blog: torunianka.bloog.pl

  • dodano: 21 listopada 2009 23:23

    Historia Głogowa kojarzy mi się ze sławetną obroną dzieciaków, co zginęli dla jego obrony i nawet nie wiem, czy to legenda czy prawda, gdyż wiele rzeczy za mych czasów dziecinnych wpajano mi jako prawdę, a okazały się teraz conajmniej legendą, a nawet zwykłą bajką. Dobrze, że dziś możemy śmiało rozmawiać o naszej prawdziwej historii.
    Pozdrawiam.

    autor (Login WP): wieniumorski

    blog: kapitanwien.bloog.pl

  • dodano: 21 listopada 2009 22:08

    bardzo mi sie optymistycznie zrobiło-ciesze sie ,że wszystko ok i pozdrawiam

    autor (Login WP): m.hamami

    blog: listyzanglii.bloog.pl

  • dodano: 21 listopada 2009 17:33

    No to super! Oby tak zawsze było radosnie i do przodu. Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za wierszowany komentarz.

    autor (Login WP): lola421

    blog: mazureczka.bloog.pl

  • dodano: 21 listopada 2009 16:02

    Widzę, że radośnie czas leci :) I dobrze, bo przecież o to chodzi.
    U mnie to z radością umiarkowanie, gdyż spodziewam się wisielczego humoru w czwartek i piątek - kolokwia z analizy i algebry. Ale cóż, studia ;)
    Poza tym muszę się pochwalić, że w końcu się zdecydowałam i po raz pierwszy oddałam krew.Siniec na pół łokcia, ale to dlatego, że przycisnęłam trochę krzywo ;)

    No i jestem 211211 osobą, która Cię odwiedziła na Twoim bloogu;D

    Cieplutko pozdrawiam :)

    autor: Agniech@

    blog: www.geniuszka-to-brzmi-dumnie.bloog.pl

  • dodano: 21 listopada 2009 14:11

    Nio no To Michale jak emryturka wpłynęla czas na szalone zakupy :)

    autor (Login WP): klouzi

    blog: klouzi.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2009 22:37

    Ciekawe jest życie...emeryta.
    Co to w lot wszystko chwyta
    Wszędzie niemal bywa
    i przy tym lat mu ubywa
    A do tego nie zrzędzi
    tylko na blogu o tym co widział i słyszał... gawędzi



    Michałku wybacz moje rymowanie,
    może trochę pełzające nieporadnie
    ale cóż zrobić powiedz szczerze
    kiedy chetka na nie bierze

    Lepiej pożegnam się już milutko
    i pójdę spać cichutko.
    Życząc Tobie kolorowych snów
    żebys rano wypoczęty był i zdrów



    Wedrowiec
    PS. ale ze mnie poeta, tylko głowa nie ta

    autor (Login WP): gallanonim40

    blog: gallanonim.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2009 22:09

    Witaj!

    Miło jest czytać takie radosne rzeczy, oby ich było w Twoim życiu jak najwięcej.

    A co do ciekawych konferencji to Ci troszkę zazdroszczę - ja w środę byłam zmuszona do przebywania na arcynudnym sympozjum pod hasłem "Prymasi Polski a przemiany demokratyczne w Polsce". To było naprawdę "fascynujące" doświadczenie.

    Wybacz, że więcej u Ciebie nie napiszę i nie poczytam, ale już mnie oczy bolą od tego komputera, to znak, że dosyć na dzisiaj.

    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za sympatyczne odwiedziny.

    autor (Login WP): zakochana_aniolka

    blog: markomanka.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2009 14:57

    Dziękuję Michałku Dziękuję ::))))

    autor: Danusia

    blog: torunianka.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2009 13:11

    macham do Ciebie Michale z Twierdzy Świdnickiej ... a może o Srebrnej Górze coś przy okazji napiszę, ale zdjęć nie mam, bo zawsze,jak tam byłam to padało ... na zlość ... a może jakiś zły duch najeźdźcy nie chciał by uratowana została pamiątka jego klęski .... może ... kto to wie ? ...

    autor: biruta M Liberalka

    blog: violka-historie.blog.onet.pl

  • dodano: 20 listopada 2009 10:38

    Witaj Michałku.
    Oj marzą mi się Bieszczadzkie klimaty! Cóż, nie każdemu pisana cisza, jeszcze nie tknięta uroda natury i dach niebny nad głową. Cieszę się, że trochę pooddychasz światem prosto od Opatrzności.
    Dobrze się Ciebie czyta... Zawsze znajdujesz pozytyw w negatywie:)) Ostatnio w Bieszczadach byłam z grupą dzieciaków niepełnosprawnych i choć od tego czasu minęło wiele lat, nadal pod powiekami mam urocze krajobrazy tego zakątka. Eeee, coś mi klawisz szwankuje...:))
    Jam dziopka do tańca i różańca, stąd wiersz- jakby nie stąd:)) Kiej moja duszka siedzi mi na ramieniu, zmieniam temat w oka mgnieniu - tak już mam i "czniam" cały kram. Wybacz, nie mam zamiaru katować się strachem przez całe życie...:))
    Pozdrawiam serdecznie...Życzę powodzenia na każdy dzień , w każdym zamiarze. bo świetnie zamiarujesz!

    autor: ismena

    blog: ismena.bloog.pl

  • dodano: 20 listopada 2009 2:06

    widzę, że lubisz zgłebiac hostorię lokalną...cieszyc sie pozostaje, ze deprecha nie bierze...
    pozdrawiam i zapraszam

    autor (Login WP): 69bastet

    blog: gingerspice.bloog.pl

  • dodano: 19 listopada 2009 23:03

    Wspaniale, Waćpanie Michale, to ja się wpraszam do Ciebie w Bieszczady jako pierwsza... Tylko wybuduj jakąś kolibę. Bo ja też kocham Bieszczady. Byłam tam kilkakrotnie. Mój Wujek był leśniczym w Monastercu.
    A zażywaj teraz kultury i sztuki ile wlezie, bo potem, jak już się zaszyjesz w Bieszczadach, to już tylko sama dzicz... i niebo nad Tobą.

    Dzięki za odwiedzinki!
    Cha, cha, cha! A to żeś, Waćpanie Michale, potraktował mojego Malkontenta! Aż tak? Mówisz, że: "Trza go pierdolnąć w łeb polanem"? Kurde, ostro! No ale Ty, jako Certyfikowany Terapeuta Uzależnień, to już chyba wiesz co robić... Bo jakby nie patrzeć, takie malkontenctwo, to też uzależnienie, i to jeszcze z gruntu niczym sensownym nie poparte.
    Pozdrawiam serdecznie oraz spokojnej nocki życzę! Halszka

    autor (Login WP): bajkopisarka771

    blog: wp771.bloog.pl

 12  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

czwartek, 9 września 2010

Licznik odwiedzin:  237 739

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O mnie

Nazywam się Michał Andrzej Cimek.
Pretenduję na wykształciucha i do "łże-elit" ". Stoję tam gdzie niegdyś ZOMO, bo po przegonieniu tych smutasów pilnuję miejsca, aby nie wrócili. Pochodzę z Głogowa - historycznego miasta nad Odrą na Dolnym Śląsku. Urodziłem się w Lesznie, ale poczęty zostałem w obozie dipisowskim w Niemczech w strefie okupacyjnej amerykańskiej. Przed moim poczęciem rodzice zostali związani świętym węzłem małżeńskim w polskiej misji wojskowej, przez polskiego kapelana wojskowego, który jako stary wiarus lubił sobie deczko golnąć. Jednak wierzę, że przy tak ważnym wydarzeniu jak ślub moich rodziców był trzeźwy. Po przyjeździe w 1946 r. do Polski okazało się, że nasze władze nie czekają z entuzjazmem na powracających ze "złej" strony. Było, minęło, a komuna padła jak pies Pluto na mordę. Jest w tym też odrobina mojej zasługi. Brałem udział w wydarzeniach grudniowych w Szczecinie w 1970 roku, za co zostałem osądzony i zamknięty w więzieniu z czego dwa lata odsiedziałem w Bieszczadach. Nie pretenduję na kombatanta, bowiem w Szczecinie znalazłem się przypadkiem i tak wyszło, że dołączyłem do manifestujących, najpierw z ciekawości, a później już samo poleciało. Z zawodu jestem certyfikowanym terapeutą uzależnień, a z zamiłowania pisarzem, publicystą, krytykiem literackim. Onegdaj pełniłem wiele pożytecznych zawodów, dawałem też sobie w beret. Jak mnie co wkurzy, to piszę komentarze polityczne na...
Ba, mam nawet dwa wysokie odznaczenia państwowe, co już samo w sobie zakrawa na jaja, ale byłem 35 lat honorowym krwiodawcą i PCK o mnie pamiętało. Niestety po ostatnim zawale serca w 2000 r. zabronili mi lekarze honorowego zdawania. Nie trwawię również oszołomów, nawiedzeńców i tzw. "obrońców" krzyża, czyli de fakto obłędnej wizji IV RP Jarkaczki i PiS. Więcej grzechów nie pamiętam...
Mój e-mail: michalc30@wp.pl
link mojego blogu: http://michalc30.bloog.pl

O moim bloogu

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich przemyśleń związanych z literaturą i ...

więcej...

Jest to blog poświęcony moim wspomnieniom z wędrówek po górach, a w szczególności po Bieszczadach, które pokochałem z wzajemnością. Nie brak w nim innych moich przemyśleń związanych z literaturą i poezją.Nie jest i nie będzie to blog polityczny, bowiem obecna polityka to szambo niegodne opisywania. Co najwyżej, będą jaja z polityków, ale z umiarem. Nie będzie to blog religijny, bowiem jako agnostyk nie chcę się o niej wypowiadać. Podobają mi się blogi o takiej tematyce i chętnie je czytam pod warunkiem, że nie są "nawiedzone" i szkalujące jak "Radio Maryja" padre Rydzyka, czy jak mu tam. Podziwiam też tych, którzy dostąpili łaski wiary, ale się z nią nie obnoszą. Bowiem napisano w Piśmie: Błogosławieni cisi..., albowiem oni dosiągną królestwa Bożego. Góry, wycieczki, ciekawe miejsca, lieratura i poezja, a także odrobina filozofii, to jest właśnie TO... Dlatego zapraszam na niego wszystkich, którzy blog i mnie zaakceptują. "NON OMNIS MORIAR" jak rzekł Horacy.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 05.08.2010 14:45:55
  • autor: Mazury
  • treść: Ciekawy bloog. Pozdr...

Statystyki

Odwiedziny: 237739
Wpisy
  • liczba: 338
  • komentarze: 5546
Księga gości: 174
Punkty konkursowe: 200
Bloog istnieje od: 1227 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 23.05.2010 13:58:30
  • autor: hardrockman
  • punkty: 100
  • treść: Panie Michale! Wspan...